Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
przez.okno *Otwórz szeroko oczy i patrz... - blog4u.pl

Otwórz szeroko oczy i patrz...

:: przez.okno ::

z wielkiej księgi czasu

"Milion spraw chwili brak, szybkie nie, krótkie tak bo już myślisz gdzie masz iść.
Numer mam zdzwońmy się by się spotkać, lecz wiesz nie wyjdzie z tego nic.
Czy to takie trudne choć raz zmienić rzeczy bieg.
Póki na to czas pogadamy jak za dawnych lat,
Póki na to czas wypijemy za to co dał świat,
Póki na to czas pogadamy tak jak ludzie stąd,
Póki na to czas…
I nie o tym kogo znasz, nie o tym co masz tylko po to, żeby mieć.
I nie o tym kim się jest, z kim co można i gdzie i co w zamian można chcieć.
Czy to takie trudne choć raz zmienić rzeczy bieg.
Póki na to czas pogadamy jak za dawnych lat,
Póki na to czas wypijemy za to co dał świat,
Póki na to czas pogadamy tak jak ludzie stąd,
Póki na to czas…"

De Mono "póki na to czas"

Nowa piosenka, w telewizji zasłyszana. Ile prawdy. Po czasie jakimś spotykasz się z kimś kogo dobrze znałeś, ale teraz już nic was nie łączy i… gadanie o wszystkim i niczym byle cisza nie za długa. Słowa wyszukane, poukładane ale do niczego nie prowadzące. Czasem gdy się odejdzie za daleko to nie ma do czego wracać. A czasem gdy się za długo uciekać to strach wracać, żeby rozmowa nie zdawała się bezsensowna i o niczym. Bo i o czym rozmawiać. Znajomi – nie wspólni już. Drogi – zupełnie oddzielne. Przeżycia – własne, osobiste, nie do podzielenia, nie do zrozumienia. Spojrzenia – zupełnie różne na świat i na ludzi. Szkoda, że czasem strach jest odgrzać najszczerszą przyjaźń tylko dlatego, żeby nie straciła wcześniej znanego jej smaku jak zupa po dwóch dniach odgotowana. Trochę za słona, delikatnie nie doprawiona.


Proszę Pana wykrzyczeć bym mogła,
że tchórzem jestem,
że w mysią norę się chowam,
z wygody, ze strachu.
Z niewiedzy może trochę.
Bo co powiedzieć gdy się naprzeciw usiądzie,
a tyle do powiedzenia,
że nie wiadomo od czego zacząć,
żeby nie było zbyt głupio.
Zbyt banalnie.


Głosuj (0)
9/06/2010 20:22:54 [komentarzy 1] Komentuj

z wielkiej księgi... codzienności???

Wszystko się dziś tak skumulowało. Telefon o 4. 23 rano. Ciężki poranek. Jeszcze cięższe przedpołudnie. Spacerowe popołudnie. Milczący telefon. Nagle teks piosenki i wyskakuje Twój stary blog. Kto by powiedział, że tak ładnie umiem pisać. Ile wytrzymam?? Nie wiem. Ale chyba byłam szczęśliwa gdy uzupełniałam to czarne tło obrazami, słowami, dźwiękami. A teraz serce w rozterce. Nogi nie wiedza gdzie iść, oczy gdzie patrzeć, ręce czego dotykać a serce co czuć. Może to mi pomoże poukładać myśli, odnaleźć drogę, pogodzić się z przeszłością i przygotować na przyszłość. Czekanie że wszystko samo się poukłada chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem. Więc… krok do przodu.

„Właśnie dziś,
Oto ja !
Jestem pewna że już najwyższy czas by,
marzeniom dać spełnić się...
Teraz wiem czego chcę,
dosyć życia tylko snem
Nic nie może już zatrzymać mnie...
Oto Ja...”


Ewa Farna „Oto ja”

Koniec czegoś musi być zawsze początkiem czegoś nowego… mam nadzieje.

 

 


Głosuj (0)
3/06/2010 19:34:00 [komentarzy 1] Komentuj

z wielkiej księgi radosci - już nie samotnej"

Wczoraj oberwało mi się, ze ostatnia notatka jest z samotnej księgi radości… Otóż każdy znajduje wreszcie powód swej radości i ja taki znalazłam… Nie musze już szukać przelewania siebie na wirtualny świat i uzewnętrzniania własnych myśli wśród milionów innych blogów….

Miłość często przychodzi nieproszona, pojawia się niewiadomo skąd, jak i kiedy… Często sami nie wiemy jak to się stało, że prawie minęliśmy ją na rozstajach codziennego życia. Mam swoje szczęście i nadzieje, że znalazłam to o co walczyłam – radość życia.

 

I jeszcze jdna piękna rzecz, ludzie, których choć sie nie znaja łaczy jeden człowiek. Nagle okazuje się, że nie jesteśmy sami, bo choc sie nie znamy, to jest tyle osób podobnych do nas. Wczoraj, kiedy przy stole zasiedli przyjaciele moje Siostry znani ze zdjeć, streszczeń, opowiadań okazało sie, ze choć nie znamy i nie zapamietamy swoich imion, bo nie łatwo jest nagle wszystkich uporządkowac do imienia to mozęmy sie razem bawić, rozmawiać, napić piwa i po 10 minutach każdy zachowuje sie tak jak by znał innych juz bardzo długo...

 

Za przyjaźnie szybkie i niespodziewane,

Za miłość gorącą, zazdrosną ale piękną,

Za chwile, których zapomnieć się nie da, a nawet jak by się dało, to nie warto,

Za uśmiechy serdecznosci, dźwieczący szczery śmiech,

Za słowa piękne i oczekiwane,

Za głębokie, brązowe, wpatrzone we mnie oczy

Dzis Panu dziekuje...

Wiem czasem jestem marudna, ale czy kazdy musi wiedzieć odrazu co chce,

Nie wiemy co bedzie nam dane a trzeba walczyc o własne szczęście...

 

    

 

 

A dzis bez piosenki, bo muzyki w mojej duszy i sercu tyle gra, ze trudno wybrać coś, co by wyraziło co czuje.... Tylko krzyczeć moge i życzyc wszystkim a głównie Siostrze Miłosci i Radości tak wielkiej albo i wiekszej jaka teraz wypełnia moje serca....


Głosuj (0)
7/09/2008 14:26:06 [komentarzy 1] Komentuj

z wielkiej księgi (samotnej) radosci:

„Mogę być całkiem sama, łatwa rzecz, żaden dramat,
Gdy Ty dasz mi w kość, dasz sam sobie na złość.
Nie rób scen dla frajera, przecież nikt na miłość nie umiera
Skończ grę na czas, w którym nie ma już nas.
Na płacz się nie nabiorę już nic nie zmieni się!
W tym naszym sam na sam na serce dziś umiera miłość nam.
Na nowy ruszam bal, starego nie jest żal yeeah!
W tym naszym sam na sam nudno trochę nam... „

Ewa Farna „Sam na sam”

 

Dziś najpierw piosenka a potem parę przemyśleń… spotkałam się z moją Siostrą niedawno i rozmawiałyśmy trochę o tym, co w naszych życiach przeoczyłyśmy… Również o wolności, która buntuje się i każe uciekać, kiedy ktoś robi na nią zamach jakiegokolwiek rodzaju… „Wolność” ta mówi iż sami powinniśmy decydować o naszej samotności, uciekać przed innymi, gdy starają się nas zaangażować w cos pięknego… Opatrzne popadanie w skrajność…

Tym bardziej dziwnie mi o tym pisać, ze ja zawsze uważałam, ze jestem osoba na tyle silną i wolną, że decyduje o tym jak wiele osób jest dookoła mnie i nagle zderzenie ze światem i prawdą, ze czasem to nie nasz wybór… Ale wtedy i tak można sobie postarać wpoić, że to my, ze nam tak lepiej…

Rzecz druga i poboczna… A może właściwie ważniejsza?? Co można powiedzieć o umieraniu na miłość… Ile miłości umiera dzis na serce, a ile serc z powodu „miłości” różnej, przeróżnej…

I w tym wszystkim najważniejsze jest, by nagle nie stwierdzić, że jesteśmy poważnie chorzy na powszechną chorobę cywilizacyjną – SAMOTNOŚĆ W TŁUMIE…

 

 

 

„Pędzący tłum mija mnie powietrzem jak bym był,

Na ulicy setki aut i krzyk…”

 

Jeśli kiedyś zostawić na środku ulicy – odejdź…

Pozwól płakać i szarpać włosy z głowy,

Po prostu powiedz, że nie wyszło, że już nie możesz…

Powiedz, że masz dość moich rąk, słów dziecinnych myśli.

Tylko nigdy nie mów, ze wszystko jest ok,

Że nic się nie zmieniło i jest jak dawniej

A kiedy się odwrócę by coś powiedzieć

Zobaczę, że Cię nie ma,

Chociaż nie mówiłeś, że odchodzisz

I nagle sama zostanę na środku hałaśliwej ulicy życia…


Głosuj (0)
25/07/2008 19:57:33 [komentarzy 1] Komentuj

z wilekiej ksiegi radości, o walce z samym sobą:

Pewno madre powiedzenie znalezione w internecie, bodajże chińskie brzmi: "Osoba, która twierdzi, ze coś nie mozę byc zrobione, nie powinna przeszkadzać tej, która właśnie to robi" i podobne z "Poranka Kojotów" o ile pamietam przynajmniej "Jesli czegoś nie da sie zrobić, trzeba znaleźć kogoś, kto o tym nie wie i to zrobi". Nie sama treść tych dwuch przysłów mnie przykówa ale prawda głebsza, a mianowicie taka, ze cos co dla jednego jest nie mozliwe, nie do przeskoczenia, moze uczynić ktos inny...

Kazdy przeskakuje jakieś przeszkody, jedne odrazu na inne nie jest gotowy i zostają one do przeskoczenia dla kogos innego, ale nie mzoę byc tak, ze beda one dla nas nie do przeskoczenia na zawsze... Trzeba walczyc o siebie a nawet i z sobą jesli ma to pomagac nam w walce o nas samych... Bo to, od tego cz bedziemy walczyć z naszymi słabościami czy tez nie zależy jakosć naszego zycia... Jesli poddamy sie własnym słabosciom i nie bedziemy prubowali przeskoczyc, pokonać w jakis sposób przeszkody tylko sie wycofamy to co nam zostaje...

I piosenka jak zawsze. Pewnie bedzie hitem a moze nie bedzie... Moze banalna, moze wpadajaca w ucho ale wiele prawdy można w niej znaleźć... Myśle, ze każdy, kto chce Żyć a nie tylko przeżyć piosenka ta poruszy serce i pobudzi do myslenia...

 

"Chce, potrafie, wzniose się to naprawdę dobry dzień jak w westernie jeden sen.
Hej, mówie sobie siłę masz i nie przegraj, wygraj, grasz, ale w pokonanie siebie.

Pokonam więc siebie, pokonam siebie udowodnie, że można lepiej.
Pokonam więc siebie, pokonam siebie, udowodnie. 
Chce,potrafie, jestem skałą stać jak posąg - to za mało wole ruszyć ponad świat.
Hej, nigdy więcej białych falg chociaż już bywało tak wczoraj był ostatni raz. 
Obiecuje sobie.... 
Pokonam więc siebie, pokonam siebie udowodnie, że można lepiej.
pokonam więc siebie,pokonam siebie, udowodnie, że można lepiej.
Pokonam więc siebie...
Wyżej, mocniej, dalej......"

Feel "Pokonaj siebie"

 

A wszystkim, którzy tkwia w mysleniu, ze robiebnie czegos, dla samego robienia jest walka ze soba i swiatem wykrzyczeć bym chciała jak bardzo sie mylą... 

Dopieor robienie czegos z mysla tylko o innych jest walka z sobą z własnym interesem, upodobaniem...

Czasem trzeba samemu sie spalić, puścic z dymem aby dać światło innym...

 

 


 


Głosuj (0)
30/06/2008 18:34:35 [komentarzy 0] Komentuj

z wielkiej ksiegi radosci, gry zwanej życiem:

"Kiedy wojownikowi dzieje się krzywda, to zazwyczaj stroni od ludzi, by nie obarczać ich swoim cierpieniem. Jest to postępowanie dobre i złe zarazem. Pozwolić, aby w sercu powoli goiły się rany — to jedno. Natomiast na całe dnie pogrążać się w smutku, z obawy, by nie obnażyć własnej słabości — to całkiem inna sprawa. W każdym z nas istnieje i anioł i diabeł, a ich głosy są bardzo do siebie podobne. Wobec trudności diabeł przekonuj e, że łatwo nas zranić, a anioł prosi, byśmy zastanowili się nad sobą, i czasami musi włożyć swoje słowa w usta obcych ludzi. Wojownik utrzymuje równowagę pomiędzy samotnością i uzależnieniem od innych"

Paulo Coelho "Podręcznik Wojownika Światła"

 

Czasem człwoiek tęskni, do czegoś, co sam zostawił za sobą, z czym myślął, że udało mu się pozegnać... Czasem wraca pustka w sercu tak dotkliwa, jakiej nie czuł dotąd nigdy... Czasem wspomnienia biorą górę i wie, ze nie mozę nic na to poradzić, wpatruje sie w szybe jadacego samochodu i wie, że każdy kolejny kilometr to minuty i godziny jego życia, wie, ze wiele już czasu tak spędził i co najwazniejsze, wie ze to był piękny czas, który miną...

Człowiek wtedy sie zastanawia, kiedy zakładał maske, wtedy kiedy te chwile mijały, wtedy, kiedy się z życiem rozprawiał i zegnał czy teraz, kiedy syata się pokazać, ze dobrze mu z tym co ma i wale nie chce mu sie wracać do rzeczy, które kiedys lubił...

Czasem poprostu łatwiej nałozyć maske, żeby nie pokazywać, ze boli, że się nie podoba, ze chciało by sie siaść i płakać, bo życie leci w inną strone niż by się chciało...

I wiedzieć trzeba, że maske predzej czy puźniej zrzucić bedzie trzeba i spojrzec w oczy ludziom, którzy czekali, którzy się martwili, którzy wiedzieli... A moze nie wiedzą... Tym bardziej głupio bedzie powiedzieć, ze część naszego życia, to tylko dobra gra aktorska...

Jedno jest pewne, najtrudniej jest maske zdjać, żyć bez niej... Założyć maske to nie sztuka, każdy chciał by schować wszystko to, co im się nie podoba - trzeba sie uczyć kochać siebie i zmieniać się, nie ukrywać prawdziwe ja przed śwaitem i sobą samym...

 

 

"Dlaczego Toba rządzi gniew? Przed samym soba bronisz się.

Gdzie sie podziała tamta twarz madrego czlowieka?
Jakze wielkim głupcem musisz być żeby zmarnować własne dni pytam czy kiedys powiesz dość?
Pomysl... całe zycie grasz co Ty z tego masz? Tylko fausz...
Cała prawda Cię omija.

Całe zycie grasz co Ty z tego masz? Sam wiesz, pomysl...
Dobrze byłoby uruchomic sny moze los Ci będzie sprzyjać.
Całe zycie grasz gdzie masz swoja twarz no gdzie?
Nie rozumiem czego tu się bać głupio tak bez celu w miejscu stać.
Ile jeszcze czasu będziesz szedł po rozum do głowy?
Zachowujesz sie jak porzucony pies który nie wie gdzie jego miejsce jest jeszcze długo będziesz sam.
Więc pomysl... Całe zycie grasz co Ty z tego masz? Tylko fausz...
Cała prawda Cię omija

Całe zycie grasz co Ty z tego masz? Sam wiesz, pomysl...
Dobrze byłoby uruchomic sny moze los Ci będzie sprzyjać.
Całe zycie grasz gdzie masz swoja twarz, no gdzie?

Szymon Wydra "Całe Życie Grasz"

 

 

 


Głosuj (0)
31/05/2008 21:18:01 [komentarzy 0] Komentuj

z wielkiej ksiegi radosci, o sile buntu:

 

Przez palce oglądają przyszłość i teraźniejszość,

A Pan, walczy i się sili, żeby kredek kolorowych używać

Choćby żułci wiecznej radości,

Błękitu marzeń najszczerszych

Różu spojrzenia pogodnego i pełnego entuzjazmu

Zieleni nadziej na temperówkę do kredek

Czerwieni miłości wypełniającej serce.

I nagle po deszczu Pan wędruje po tęczy,

Którą własnymi siłami zbudował…

 

 

Miałam dziś pisać o facetach powłuczających spojrzeniem za krótkimi spódniczkami na nogach nawet nie najzgrabniejszych, byle mini i szpilka, ale odpuściłam sobie…

Będę pisać o czymś innym czego często tu dotykam, bo uważam, ze nam teraz tego jak niczego brakuje. Ale to tylko dlatego, ze od małego uczą nas, ze trzeba się dostosowywać, nie odstawać a bycie innym jest postrzegane za coś nienormalnego…

A właśnie nie… Trzeba zrywać z takim postrzeganiem świata, a normalność to pojecie tak ruchome jak ludzie, którzy go używają. Buntujmy się, nie ułatwiajmy sobie życia, nie zgadzajmy się na t jaki jest nasz los, walczmy o siebie, swoje prawa, marzenia, wspomnienia, ludzi dookoła. Walczmy o samych siebie…

Bo jesli my walczyć o siebie nie bedziemy, to nikt o nas nie zawalczy i zagubimy sie w bezuśmiechowym-biegu-dnia-wczorajszego...

 

 

„Jeśli ty nazywasz to dobrem, to dobrem jest?
To ja najgorszym jestem dnem.
Jeśli ty nazywasz to prawem, to prawem jest?
To jakim prawem wciąż niszczysz mnie?
Buntowniczka przeciw wszystkim i wszystkiemu co wokół niej dzieje się.
Jak ona śmie, jak ona śmie?!
I wbrew ogólnej filozofii, by czasem nie wychylać się, to jej się chce, jej się chce!
Ja się na to nie zgadzam, nie zgadzam się!
O zdanie nikt nie pytał mnie!
Myślisz, jesteś mądrzejszy i lepiej wiesz, kiedy szanować zaczniesz wreszcie mnie?!
Buntowniczka.....
Kontrowersyjne dziewczę, może zbyt młode jeszcze wciąż,
Kontrowersyjna dziewczynka, nie boi się złego wilka, nie!
Odwieczna buntowniczka, swych praw orędowniczka, tak!
I wbrew ogólnej filozofii, by czasem nie wychylać się, to jej się chce.”

Edyta Bartosiewicz „Buntowniczka”


Głosuj (0)
29/05/2008 21:19:02 [komentarzy 1] Komentuj

z wielkiej ksiegi radości, o czarze wspomnień z przed lat:

Niespodziewane powroty są zawsze najlepsze i najzdrowsze… Czasem lepiej poczekać, żeby wrócić do czegokolwiek, niż wracać nieprzygotowanym.

Ostatni czas trochę dziwny. Tajemniczy i przypadkowy, ale pełen radości…

Kto by uwierzył, ze po 7 latach zawirowań, borykania się po świecie i szukania swojego miejsca usłyszy się, ze tak naprawdę nic się w nas nie zmieniło… Że tak naprawdę widać, ze to dzięki tym kilku latom spędzonym na osiedlowych ławkach człowiek poważniej teraz na życie spogląda i łatwiej mu się z nim uporać…

I lżej od razu, choć życie nie rozpieszcza, ale inaczej się patrzy na to czego i kogo brakuje, gdy wiadomo, ze można liczyć na ludzi, o których się pamięta z powodu uśmiechów, imprez, piwa razem wypitego, dni przemilczanych, czy jakiś niezrozumiałych fochów…

A i łatwiej, gdy czasem ni stąd ni z ową pojawia się ktoś, z kim się rozumiesz, choć nic o nim nie wiesz. Ale jedno jest pewne, ze istnieją ludzie tacy jak Ty. Łatwiej jest żyć wiedząc, ze nie jest się gatunkiem zagrożonym na tym świecie…

Czasem wspomnienia zabijają, czasem zagrzewają do walki o siebie,  a czasem jak wczoraj po prostu dodają siły przez czysty perlisty śmiech…

 

Wierzyć Panu chcę, gdy słyszę, ze wszystko jeszcze będzie dobrze,

Że czas poczeka a ludzie są dobrzy.

Gdy Pan mówi, że deszcz może być piękny bo delikatny w swoich kroplach,

Kiedy słyszeć, ze jeszcze będzie pięknie…

Bo cóż, gdy człowiek wiarę straci i słowa słyszeć przestanie??

I nawet, gdy czasem mam Pana dość już i patrzeć mi się na Pana nie chce,

Wiem, ze mi przejdzie i ze spojrzeć się na Pana wzrokiem zakochanym jak kiedyś…

Bo jak nie kochać życia…


Głosuj (0)
25/05/2008 19:39:05 [komentarzy 2] Komentuj

z wielkiej ksiegi radosci, lizaka zza wystawowej szyby...

Są taki rzeczy, których nie chciało by się wiedzieć. Lżej by człowiekowi i na sercu i na duszy było. Ale kiedy już o nich wie, to wie też, że inaczej niż było nie bedzie i nie warto nawet energi w zmienianie obecnego stanu rzeczy wkładać. Jeszcze trudniej jest, kiedy człowiek zdaje sobie sprawe, że kolejne wydarzenie odmierzyło pół roku, a on ani lepszy ani nawet odrobine szczęśliwszy nie jest (no bo jak by szcześcia troche przybyło, to nie zauważyło by się braku lepszości we własnym zachowaniu).

I jak zawsze w chwilach może nie smutku narastajacego, ale czegoś co dusze gryzie i zastanowić się nad sobą karze bluesowy nastrój się pojawia, a blues wchodzi w głowe. Czasem się zastanawiam, czy takiego nastroju nie uwielbiam... Kiedy i głowa i dusza nie są pełne różności tylo blusem się wypeła ich zakamarki, żeby dusza przestała choć na chwile doskwierać...

"Są takie myśli, do których klucze odnaleźć musisz zupełnie sam.
Tego nie uczą, o tym nie mówią. A Ty masz pewność, że leżą, leżą tam.
I mija zycie ..trzecie..czwarte.. Za każdym razem wygrywasz los.
A jednak czujesz, że więcej byłoby warte, gdybyś to znalazł,to małe coś!

Jeśli to znajde,a znaleźć musze, to że tu jestem ma jakiś sens!
Oono! Jak to się dzieje! Dlaczego tak!? Gdy jestem sobą, czegoś mi brak..
Jak to sie dzieje! Dlaczego tak!? Gdy jestem sobą, czegoś mi brak, czegoś brak! Czegoś brak!
I mija zycie, ucieka czas.. Za każdym razem czegoś, czegoś żal.
A jednak czujesz, że więcej byłoby warte, gdybyś to znalazł, to małe coś!
Jeśli to znajdę, a znaleźć musze.. To że tu jestem, ma jakiś sens!
Oono! Czegos zal.. Czegoś żal..
"

Cree "To małe coś"

Bluesowy nastrój ma jednak plusy swoje, bo zawsze coś tam się w głowie poukłada. I chyba cieszę się, tym, że bluesa tak pokochać można, szczególnie, ze to on nauczył mnie kochać i szanować własną wolnośc, dawać sobie czas. I uczy... Teraz tego, że nie warto czekać w nieskonczoność na zmiany, bo moze one nie nadejdą. Trzeba samemu brać swoje życie i zmieniać, ale moze w inną strone, bo ta nasza oczekiwana może nie być tą zapisaną.

I od dziś dla Pana jestem jak lizak, ten najsłodszy,

Który jednak z własnej Pana woli katoś za szybe sklepową schowa.

I Pan się niedziwi, tak chociaż ładnie wygląda,

A Pan ani go zjeść do końca nie chciał ani papierka nie zakladał.

Czasem trzeba się nauczyć własną wolność kochać,

A czasem p. Pana przyznać się,

Że z niechęcią, ale się z niej rezygnuje.

A czasem odrobiny odwagi trzeba,

Ale Panu jakoś tego brak ostatnio.

Odwagi do kochania wolności i odwagi do jej porzucenia.


Głosuj (0)
14/04/2008 20:57:59 [komentarzy 0] Komentuj

z wilkiej ksiegi radosci, o muzycznych inspiracjach...

Tak to jakoś jest, ze w miejscach najbardziej niespodziewanych i momętach całkiem dziwnych słysze coś, co moje serce porusza i chce sie aż śpiewać. I oto znów w telewizji gdzieś kawałek sie dało usłyszec i szukamy i mam.

Najbardziej bluesowa chyba piosenka tego zespołu. Nastroiła mnie tak optymistycznie dziś, szczególnie jeśli spojrzy sie na dzisiejsze wspomnienia i rozmowy. Tu chciała bym przeprosić kogoś, a wiem, ze kiedys to czytał, ze znów tyle czasu popłyneło na rozmowy tylko o mnie.

Serce moje sie raduje gdy ptaki śpiewają i wiatr czuc na twarzy. Wiatr który pachnie wolnoscią. Uwielbiam to uczucie.

"A jak już będę dobrym człowiekiem niczego nie będę się bał
Zniszczę niewierność i kłamstwo zniszczę taką siłę będę miał
Ty się śmiejesz, a ja w to wierzę
Moja wiara to wszystko, co mam
A jak już będę dobrym człowiekiem nigdy nie będę sam
Zniszczę obłudy i zazdrość zniszczę taką siłę będę miał
A jak już będę dobrym człowiekiem zapomne, kto ile wart
Pomyślę o szczęściu i wiecznej miłości taką siłę będę miał"

Chłopcy z Placu Broni "Ballada o dobrym człowieku"

Proszę Pana, ileż można czekać?

Ileż można zwlekać z byciem wolnym?

Rok, dwa, trzy trzymać samego siebie za ręke

Żeby przypadkiem życiem sie nie poparzyć...

Ile można przed wolnością uciekać i zamykać się na klucz we własnych myślach?

Trzeba otworzyc serce i umysł na to, co nadchodzi

Na wolność, w której  Pan wybiera,

W której Pan daje sobie szanse

Ile jeszcze bronić Pan będzie swoją twarz przed tym świerzym powiewem,

Przed wiatrem jutra, muśnieciem wolności?


Głosuj (0)
6/04/2008 20:50:24 [komentarzy 0] Komentuj