Wszystko się dziś tak skumulowało. Telefon o 4. 23 rano. Ciężki poranek. Jeszcze cięższe przedpołudnie. Spacerowe popołudnie. Milczący telefon. Nagle teks piosenki i wyskakuje Twój stary blog. Kto by powiedział, że tak ładnie umiem pisać. Ile wytrzymam?? Nie wiem. Ale chyba byłam szczęśliwa gdy uzupełniałam to czarne tło obrazami, słowami, dźwiękami. A teraz serce w rozterce. Nogi nie wiedza gdzie iść, oczy gdzie patrzeć, ręce czego dotykać a serce co czuć. Może to mi pomoże poukładać myśli, odnaleźć drogę, pogodzić się z przeszłością i przygotować na przyszłość. Czekanie że wszystko samo się poukłada chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem. Więc… krok do przodu.
„Właśnie dziś,
Oto ja !
Jestem pewna że już najwyższy czas by,
marzeniom dać spełnić się...
Teraz wiem czego chcę,
dosyć życia tylko snem
Nic nie może już zatrzymać mnie...
Oto Ja...”
Ewa Farna „Oto ja”

Koniec czegoś musi być zawsze początkiem czegoś nowego… mam nadzieje.