"Milion spraw chwili brak, szybkie nie, krótkie tak bo już myślisz gdzie masz iść.
Numer mam zdzwońmy się by się spotkać, lecz wiesz nie wyjdzie z tego nic.
Czy to takie trudne choć raz zmienić rzeczy bieg.
Póki na to czas pogadamy jak za dawnych lat,
Póki na to czas wypijemy za to co dał świat,
Póki na to czas pogadamy tak jak ludzie stąd,
Póki na to czas…
I nie o tym kogo znasz, nie o tym co masz tylko po to, żeby mieć.
I nie o tym kim się jest, z kim co można i gdzie i co w zamian można chcieć.
Czy to takie trudne choć raz zmienić rzeczy bieg.
Póki na to czas pogadamy jak za dawnych lat,
Póki na to czas wypijemy za to co dał świat,
Póki na to czas pogadamy tak jak ludzie stąd,
Póki na to czas…"
De Mono "póki na to czas"
Nowa piosenka, w telewizji zasłyszana. Ile prawdy. Po czasie jakimś spotykasz się z kimś kogo dobrze znałeś, ale teraz już nic was nie łączy i… gadanie o wszystkim i niczym byle cisza nie za długa. Słowa wyszukane, poukładane ale do niczego nie prowadzące. Czasem gdy się odejdzie za daleko to nie ma do czego wracać. A czasem gdy się za długo uciekać to strach wracać, żeby rozmowa nie zdawała się bezsensowna i o niczym. Bo i o czym rozmawiać. Znajomi – nie wspólni już. Drogi – zupełnie oddzielne. Przeżycia – własne, osobiste, nie do podzielenia, nie do zrozumienia. Spojrzenia – zupełnie różne na świat i na ludzi. Szkoda, że czasem strach jest odgrzać najszczerszą przyjaźń tylko dlatego, żeby nie straciła wcześniej znanego jej smaku jak zupa po dwóch dniach odgotowana. Trochę za słona, delikatnie nie doprawiona.
Proszę Pana wykrzyczeć bym mogła,
że tchórzem jestem,
że w mysią norę się chowam,
z wygody, ze strachu.
Z niewiedzy może trochę.
Bo co powiedzieć gdy się naprzeciw usiądzie,
a tyle do powiedzenia,
że nie wiadomo od czego zacząć,
żeby nie było zbyt głupio.
Zbyt banalnie.